ARTYKUŁ W ŚWIECIE RADIO (ŚR)

sr.gif (4409 bytes)

RADIO PIRACKIE  M&M

Świat Radio 5/97

...........................................................................

WERSJA GRAFICZNA

ARTYKUŁ O M&M FM - CZ. 1

ARTYKUŁ O M&M FM - CZ. 2

ARTYKUŁ O M&M FM - CZ. 3

...........................................................................

Zwiedzanie w rozgłośni zacznijmy od audio. Studio zdobi ponad 100 płyt kompaktowych oraz prawie 60 kaset magnetofonowych. W sumie, na całokształt audycji, pracują 3 pomieszczenia: studio emisyjne, studio nr 2, studio jinglowe.

Studio jinglowe:

Studio nr 2:

Konsoleta 8- kanałowa zasilana jest mikrofonem Tonsila, do tego jeszcze 2 decki Diory, miniwieża Pioneer XR- P460 R, discman Sony, radioodtwarzacz z CD Daewoo, walkman Sony i odtwarzacz kompaktowy 6CD.

Studio emisyjne:

 

Na początek proszę powiedzieć kilka słów o sobie.

Nazywam się Wojtek Myśliwiec, mam około 18 lat ( dokładnej daty i tak nie podam ), chodzę do II LO w Słupsku i tu mieszkam. Elektroniką zainteresowałem się w wieku 5 lat, gdy do nieprzytomności poraził mnie prąd. Od tamtego czasu zaczęło się łączenie żarówek poprzez wyłącznik z baterią, łączenie szeregowe i równoległe itp. Widząc moje zainteresowanie, wujaszek pod choinkę kupił mi lutownicę ( 10 lat ). Pamiętam, że nie wiedziałem do czego służy i w pierwszej godzinie posiadania używałem jej, jako wypalarki do drewna. Potem dopiero dowiedziałem się do czego służy cyna i kalafonia. W wieku 12 lat poznałem o 10 lat starszego ode mnie elektronika, który wprowadził mnie w kanony tej dziedziny. Yakuza- to jego pseudonim- ksywa, jak czarno na białym wytłumaczył i pokazał mi zasady rezonansu itp. Z tych wszystkich układów scalonych, triaków, rezystorów i tranzystorów to właśnie obwód rezonansowy spodobał mi się najbardziej. Tymczasem nadszedł okres wprowadzenia komercji na fale UKF FM.

Jak doszło do powstania radia?

Tak, to wszystko stało się przez stacje komercyjne. Pierwsza stacja, która powstała w naszym regionie propagowała ciągłą łączność ze słuchaczami. Liczne konkursy, pozdrowienia na antenie i dobra muzyka- to właśnie mi się pobodło. Jednak okazało się, że stacja z powodu braku umów z KRRiTV musiała się wyłączyć. W międzyczasie powstała druga "komercyjna" stacja o charakterze młodzieżowym. To rozpaliło mnie do białości. Od momentu powstanie tej drugiej stacji, mocno zastanawiałem się, jak stworzyć coś jeszcze lepszego. Na dzień Dziecka w 1993 roku dostałem mikrofon bezprzewodowy. Oczywiście po zlutowaniu okazało się, że "nie chodzi" więc wrzuciłem go do kartonu z niuedanymi układami. W styczniu 1994 coś mnie ruszyło i z powrotem wróciłem do tego układu. Okazało się, że nie był zestrojony. Dnia 8 stycznia 1994r. przy pomocy anteny teleskopowej i zasilacza 35V ruszyło Radio M&M FM o zasięgu ok. 300m. Już pod koniec 1994r. zasięg wzrósł do 1km, ponieważ zbudowałem swój pierwszy nadajnik z generatorem Collpits'a. W kwietniu 1995r. zrobiłem wzmacniacz mocy W oraz zamontowałem na dachu najlepszą z dostępnych anten, którą przerobiłem na nadawczą. Dało mi to pokrycie 100% miasta oraz niektórych wsi. Od września 1996r. pracujemy na nowej końcówce mocy, co dało nam kilka kolejnych kilometrów zasięgu. W ciągu tych 3 lat przez radio przewinęło się ok. 15 osób, a radio już kilkakrotnie zmieniało częstotliwość.

Czy miał Pan jakieś problemy z racji nielegalnej w Polsce działalności?

Nie. Jednak pogróżek było całe mnóstwo. Najbardziej jednak przestraszył mnie mój sąsiad, pan Leszek, który ciągle denerwował się na mnie. A to z tego powodu, że on mieszka na poddaszu i gdy ciągle wchodziłem na dach, aby poprawić antenę nadawczą, to straszył mnie, że poda mnie na policję za zakłócanie porządku. Jednak nigdy tego nie zrobił, a wiadomo mi, że był i jest moim stałym słuchaczem. Z nieoficjalnych informacji wiadomo mi, że instytucja taka jak PAR wie o mnie. Jednak i ja sam uważam, że nie jestem "szkodliwy" i może dlatego słuchacze mogą do dziś cieszyć się naszą obecnością w eterze.

Ile jest w Polsce podobnych stacji?

To dobre pytanie. Wiem, że liczba, która zostanie wymieniona może zaszokować, ale taka jest prawda. Jest ich ok. 70. W każdym wojewódzkim mieście pracują przynajmniej 2. U nas w Słupsku są 3, chociaż tylko dwie nadają się "do słuchania". Na przykład w Ełku pracuje radio FUN, a w Zamościu "Klik" i "Somann". nie będę wymieniał reszty stacji, bo i o wszystkich nie wiem. Myślę, że ich liczba będzie ciągle wzrastać.

Jaki macie program ramowy?

Staramy się, aby każdy znalazł coś dla siebie. Nie ma u nas polityki, wydarzeń bieżących, itp., bo uważam, że od tego są stacje komercyjne lub państwowe.

Jaki jest w tej chwili wasz zasięg?

Jak już wspomniałem jest on systematycznie powiększany. Obecnie ze względu na kierunkowość anteny wynosi on od 9 do 14 km. Zasięg zależy od propagacji. Kiedyś otrzymałem list ze Sławna (25 km od /Słupska.) i okazało się, że jesteśmy tam słyszalni bez szumu w stereo.

Jakich macie słuchaczy?

Radio jest skierowane do młodzież. Nazwa to sugeruje: Radio M&M FM, czyli "Radio Młodzieży i Muzyki FM". Jednak wiem, że naszych porannych audycji często słuchają kierowcy autobusów oraz pracownicy sklepów. Wieczorami jest to młodzież, która nie mogła pójść na prywatki, dyskoteki itp.

Czy utrzymujecie jakieś bliższe kontakty z waszymi słuchaczami?

Oczywiście. NA początku było to tylko CB radio. Wówczas było świetnie, ale co mieli powiedzieć słuchacze, którzy nie mieli CB radia? Oni po prostu nudzili się. Słuchali, jak to Wojtek wraz z radiowcami rozwiązuje krzyżówkę, jak rozmawiają o szkole, o problemach.. Tacy słuchacze zasypiali przy radioodbiornikach. Dlatego na dzień dzisiejszy CB jest drugoplanowe, a listy od słuchaczy stoją na pierwszym miejscu. Skrytkę pocztową (dla zainteresowanych adres radia w redakcji) posiadam już od 1995r i od tego czasu nadeszło ponad 200 listów i kartek.

Kilka z nich dołączam.

Co pewien czas organizujemy spotkania z naszymi słuchaczami. Spotykamy się gdzieś w mieście i idziemy do jakiegoś lokalu, aby się lepiej ze sobą poznać. To jest najbliższy i najlepszy chyba kontakt: słuchacze mogą poznać nas, a my poznajemy ich samych i ich problemy. W najbliższej przyszłości, tj. po wejściu sieci GSM w Słupsku będziemy co jakiś czas podawali numer telefonu.

Czy organizujecie jakieś akcje pod waszym patronatem?

Co roku nagłaśniamy akcję Jurka Owsiaka Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Informujemy o koncertach i zbiórkach organizowanych przez WOŚP. Poza tym często informujemy o tym, co można oglądać w kinie, czy teatrze. Jednak największym moim tryumfem była akcja zorganizowana przez radio w Domu Dziecka w Ustce pn. "Podaruj Dzieciom Uśmiech" Oto kilka zdań na ten temat: 20 grudnia 1996r. ekipa radia M&M FM pojechała do Ustki, aby zabawić najmłodszych milusińskich. Przy wtórze muzyki Wojtek Myśliwiec, jako święty Mikołaj prowadził konkursy i rozdawał dzieciom prezenty. Za nieduże pieniądze, ale z dużym zapałem podarowaliśmy dzieciom uśmiech, prezenty i słodkości. Przez taką akcję chciałem uświadomić ludziom, że młodzież nie jest taka zła i potrafi zrobić coś dobrego.

Co miesiąc pod naszym patronatem DJ Dżaba organizuje dyskoteki w Wojewódzkim Ośrodku Kultury. Myślę, że radiosłuchacze są zadowoleni z naszej działalności.

Jak na taką działalność reagują starsi ludzi?

Niekiedy są zadowoleni, a czasami wręcz wściekli. Denerwują się, gdy czasami na antenie leci niecenzurowny utwór. Muszę jednak powiedzieć, że w radiu panuje pełna kultura. Nie wolno używać przekleństw i mówić o sprawach delikatnych. Propagujemy abstynencję, niepalenie oraz zawsze odradzamy branie narkotyków. Myślę, ze ma to duży wpływ na młodzież, ponieważ, gdy ich rówieśnicy są anty, to i oni się podobnie zachowują. Z tego akurat dorośli są zadowoleni. Poza tym wolą, aby ich dzieci nałogowo słuchały radia, aniżeli włóczyły się po ulicach i piły alkohol.

Co ogólnie Pan myśli na temat takich stacji?

Tacy piraci radiowi [propagujący złe zachowanie itp.] zaśmiecają eter i wyprawiają w nim, co im się podoba. Zazwyczaj zakłócają TV. Na antenie u nich panuje totalny chaos. Nawet w moim mieście zdarzają się piraci radiowi, których DJ-e piją piwo na antenie, a jako jingle puszczają urywki z filmów pornograficznych. Nie toleruję chamstwa w eterze. Takich piratów należałoby ukarać wg obowiązujących przepisów. Może i się troszeczkę wywyższam, ale myślę, że jesteśmy stacją godną używania eteru i dlatego chcemy BYĆ dla naszych słuchaczy.

Dlaczego więc nie staracie się o koncesję?

Przede wszystkim, aby otrzymać koncesję trzeba mieć podstawy finansowe. Poza tym należałoby cały sprzęt zgromadzić w jednym studio i poczynić dalsze zakupy- na to nas nie stać. Nie wiem, czy w naszym Słupsku opłacalna jest taka inwestycja, gdyż 2 stacje komercyjne w naszym mieście "ledwo ciąganą" . komercja to nie to samo- można szybko stracić słuchaczy i już nigdy ich nie odzyskać.