AUDYCJE

Na antenie naszego radia można było usłyszeć każdy rodzaj muzyki. Odpowiednie audycje poświęcone były konkretnemu gatunkowi, jednak większość czasu antenowego upływała na wszelakiej dowolności i rozmowie ze słychaczami (CB-RADIO). Przeczytaj opisy do audycji!

.....................................................

74 minuty (house, trance, electro)

Program autorski DJ Dżaby, który miał zastapić zarówno DMC, jak i Sonikum. Nazwa wywodzi się od długości trwania audycji a wiązała się z możliwością przechowywania muzyki (w tamtych czasach) na nośnikach MiniDisc.

.....................................................

DMC - Dżaba Music Club (house, trance, electro)

Poznałem go w liceum. Był fajnym kolegą i zawsze wydawał mi się jakiś 'umuzykalniony' (może z tego powodu, iż często słuchał discmana). Okazało się wkrótce, że Dżaba rzeczywiście jest umuzykalniony - gra na syntetyzatorze. Któregoś pięknego dnia dał koncert kolęd w naszej szkole, którym bardzo mi zaimponował. Po koncercie postanowiłem bliżej poznać mojego kolegę klasowego. To właśnie wtedy Dżaba dowiedział się o radiu ... Od tego momentu (wrzesień 1996) Dżaba prowadził swoje audycje na naszej antenie. Przez długi czas audycje były nagrywane w studiu nr 2 DJ Dżaby, a dopiero później emitowane na antenie M&M FM. Dzięki temu Dżaba mógł zapraszać na swoje audycje naszych słuchaczy, którzy bardziej, lub mniej aktywnie brali w nich udział. Wielkim osiągnięciem DJ Dżaby i całego radia M&M FM była wspólna audycja radia Młodzieży i Muzyki FM oraz radia Relax- wspólna audycja dwóch stacji (3 studia = 3 nadajniki :D) W ostatnim okresie audycja przybrała nową nazwę - SONIKUM (a to z tego powodu, iż komercja podchwyciła naszą nazwę :(. Audycje częstokroć emitowane były na żywo- ze studia emisyjnego. Ze względu na studia Dżaba musiał przerwać emisje swojego programu, jednak czasami pojawiał się w studio emisyjnym i wspólnie z Wojtkiem oraz Żmijką prowadził niedzielne audycje.

.....................................................

3 Kwadranse z rockiem (rock - czasem and roll)

Audycja powstała bardzo dawno temu. Hmm. Nawet nie pamiętam dokładnie kiedy. Coś koło lutego 1998 r. Powstała wówczas koncepcja, aby pokazać bzdetom, co potrafi nasze radio; że potrafi zainteresować słuchaczy każdego pokroju. Postanowiliśmy, że audycje prowadzić będzie specjalistka w tych spawach, a jednocześnie nasza szkolna koleżanka- Vera. Koniec końców odbyło się ok. 15 audycji, które szerokim echem obiły się wśród konkurencji. Vera emitowała utwory z repertuaru Deep Purple, Aerosmith itp. Z powodów rodzinnych Vera zaprzestała nagrywania audycji. Nikt nigdy w naszym radiu nie zajął jej miejsca...

.....................................................

Orange Ass (dance)

Długa to historia z naszą listą przebojów. Z początku nazywała się tylko "Lista przebojów radia M&M FM TOP 5" i prowadził ją Wojtek. Po tym, jak Wojtek zorientował się, iż to właśnie Crazy Boy, który zawsze dostarczał nowe kawałki do studia, bardziej nadaje się do prowadzenia tego typu audycji, przybrała ona nazwę ORANGE ASS (Nie wiadomo co   mieliśmy w głowie przy wymyślaniu nazwy :D - nie wiem skąd pomysł! Myślę, że musiał być trochę kontrowersyjny , no i głupi...a moze po prostu "lekki"). Orange Ass odbywała się co tydzień w piątek o 20.00. W pierwszej edycji, czyli od 1994 do końca 1995 roku odbyło się około 60 notowań. Nawet nieźle! Tylko 60, gdyż do Orange Ass został założony specjalny zeszyt 60 kartkowy, a kiedy skończyły się kartki...cóż - skończyła się lista. Później próbowano reaktywować listę wielokrotnie (między innymi w 1998, ale niestety nie udało się). Podczas list przebojów można było pozdrawiać (mieliśmy, jako pierwsza stacja niekomercyjna w Słupsku, telefon komórkowy), wygrywać płyty kompaktowe i inne tego rodzaju historie. Słuchacze oddawali swoje głosy w niezliczonych swoich listach (potem róznież przez komórę).

.....................................................

Ravepartymix (dance, techno, rave, hardcore)

Blok audycji po godzinie 22.00 nazywano potocznie Ravepartymix. Bardzo często Wojtek rozmawiał wówczas na antenie ze słuchaczami z CB-Radia, rozwiązywał z nimi krzyżówki i odczytywał listy. Nazwa wzięła się stąd, że muzyka dance, techo i rave pojawiała się najczęściej w tym bloku programowym. Dodatkowo po godzinie 24.00 Wojtek organizował maratony rave, czyli miksowanie na maxaaa. Podczas takiego maratonu nie emitowało się jingli, ani gadało; Emitowało się za to Thuderdoom'y i Terrodromy (zaznajomieni wiedzą co w trawie puszczy :P).

.....................................................

Dziki Świat Radiowców

Program prowadzony był przez DJ Pandę. Program nie był zbyt oryginalny, ale gromadził wielu słuchaczy - przede wszystkim CB-stów. Nazwa została wymyślona przez Wojtka, który w owym czasie uruchomił nadajnik na zachodnie pasmo (90FM), co stało się inspiracją do utworzenia jingla "Dziki Zachód - 90FM!", a później również audycji Pandy. Troszkę głupiutkie, ale misie mają to do siebie. Ups! Misie-Pimpusie!!! Audycje skończyły się tak szybko,  jak się zaczęły. Przeczytaj o aferze poniżej (Speedmix).

.....................................................

Doop (muzyka filmowa)

Pomimo tego, iż nazwa na to nie wskazuje, audycja Doop była audycją filmową. Idea była prosta: emitujemy recenzje z najnowszych filmów, opowiadamy historię kina i oczywiście gramy muzykę filmową. Audycje były przygotowywane przez George'a (znanego również jako Grzesiu Bombowiec). To on pisał dla nas recenzje i przygotowywał muzykę do audycji. Niestety, nigdy jej nie poprowadził, ale możemy mu oddać to, iż tak głęboko angażował się w pracę. Podczas owych audycji (piątki godz. 20.30) można było również wygrać wiele interesujących nagród: wejściówki do kina, plakaty oraz darmowe wypożyczenie kaset wideo w jednej ze słupskich wypożyczalni. Na pewno opłacało się słuchać :D

.....................................................

Stare, ale jare (lata 60., '70., 80.)

Nie była ta audycja z prawdziwego zdarzenia, a tylko mały blok programowy między godz. 20.45 a 21.00. Zawsze można było tu znaleźć utwory starsze, niż wiek prowadzącego...

.....................................................

The '80 collection/Audition Surprise (lata 80.)

Twórczynią owej audycji była Żmijka (wówczas znana jako Maska). Podczas programu (zawsze na żywo!) Żmijka emitowała utwory, które osobiście lubiła i które ją inspirowały. Zawsze przeplatane humorystycznymi wstawkami audycje z udziałem pierwszej w historii polskiej radiofonii niekomercyjnej kobiety przykuwały uszy słuchaczy do radioodbiorników. Żmijka okazała się najwierniejszym współpracownikiem radia. Nawet w czasach radiowej dekadencji okazała się pełna optymizmu (POSŁUCHAJ ostatniej audycji i wsłuchaj się w głos Żmijki, która mówi tylko "Do usłyszenia".)

.....................................................

Speed Mix (dance, rave, techno)

Audycja prowadzona była przez niejakiego Grześka- później DJ zresztą. Trafił on do radia zupełnie pokrętnymi drogami. Kontakt z radiem nawiązał poprzez DJ Pandę, który po jakimś czasie również trafił do radia. Od samego początku audycja nosiła nazwę Speed Mix i jak można wnosić z nazwy była to naprawdę szybka audycja z muzyką dance, techno i rave. Niestety, dobór ekipy prowadzącej okazał się zgubny. W kilka miesięcy po inauguracji DJ Grzesiek razem z Pandą dopuszczają się czynu, który powinien być ze wszech miar potępiony w świecie radiowców. W któryś późny, czerwcowy wieczór DJ Panda razem z Grześkiem spokojnie opuszczają studio po swojej audycji. Z początku wszystko wygląda dobrze, ale po 2 dniach Wojtek orientuje się, że ze studia zniknął nadajnik zapasowy 20W oraz Discamn Sony (nie używany) i 2 płyty CD. Krótka analiza sytuacji wskazała na winnych. Najpierw do muru przyciśnięty Panda wyśpiewał, iż nadajnik ze sprzętem ma w domu Grzesiek. Wojtek postanowił nie działać w pojedynkę i zebrał ekipę do odbicia nadajnika. Ekipa udała się do Grześka do domu. Niestety, okazało się, że w domu zastali wyłącznie rodziców, którzy nie chcieli wpuścić Wojtka pomimo przedstawienia sytuacji. Jednak w wyniku "szerszych" działań, rodzice w końcu wpuścili Wojtka, który na biurku Grześka znalazł nadajnik i pozostały sprzęt. Ekipa chciała zrobić "małą" zadymkę,  jednak zaniechano dalszych działań. Niestety, później okazało się, że był to błąd. Błąd popełniono również, że do "odpowiedzialności" nie pociągnięto Pandy. W kilka dni później rozpoczęły się akcje wyłączania elektyczności w całym budynku,w którym zlokalizowane było studio radia M&M FM (Wyłącznik główny nie był zabezpieczony), w związku z czym o prowadzeniu normalnych audycji nie mogło być mowy. Któregoś dnia Wojtek postanowił złapać "elektryka". Nagrywał audycje na kasety, a sam oczekiwał przy drzwiach na sprawcę. Podczas jednej z takich audycji, w momencie wyłączenia prądu, Wojtek wybiegł za elektrykiem. Widział uciekająca osobę, ale nie było szans na jej złapanie. Wracając Wojtek zauważył dzieło na drzwiach studia. Dopiero później okazało się, że  tym razem to Panda popisał się swoim kunsztem... Szkoda tylko, że zabrakło nam sił do kolejnej interwencji...

.....................................................

NKWD

Pełna nazwa tej audycji brzmi: Niedzielna Kawa w Domu. Była to jedna z najdziwniejszych audycji, jaka kiedykolwiek pojawiła się w eterze pirackim. Otóż zamierzeniem prowadzących było ukazanie, co tak naprawdę dzieje się rano w domu każdego człowieka. Nadajnik był włączany z samego rana, a rozmieszczone 4 mikrofony po całym mieszkaniu-studiu miały ukazać, co się w nim dzieje rano (Prawdziwy RADIO-BIG-BROTHER - rewelacja :P). Audycja rozpoczynała się o godz. 9.00 i przeciętnie trwała do godziny 11.00. I tak w czasie audycji można było usłyszeć Wojtka robiącego śniadanie, pijącego herbatę czy nawet przygotowującego obiad. Raz nawet na antenie Wojtek zrobił ciasto! Do studia zapraszani byli goście - przede wszystkim Żmijka, z którą Wojtek pijał herbatę/ kawę i dyskutował na najrozmaitsze tematy. To były czasy!!!

.....................................................

Obudź mnie panie Wojtku (wsio co było pod ręką)

Audycja równie dziwna jak NKWD. Tyle tylko, że "Obudź..." odbywała się codziennie od godziny 6.00 do ok. 7.15-30. Celem audycji było uprzyjemnienie momentu zwlekania się z wyrka i wychodzenia do szkoły słupskiej młodzieży. Celu jednak nigdy nie udało nam się osiągnąć w 100%, gdyż słuchało nas więcej kierowców autobusów, niż młodzieży. Jednak zdarzali się tacy, którzy nastawiali swoje radiobudziki na naszą częstotliwość. To była dopiero heca, gdy Wojtek zaspał...

.....................................................

Wolny (polski rock)

Do studia zawsze wpadało dwóch wariatów i od razu zasiadało za sterami konsolety. Są, już są... Oto Iceman oraz Bartek gotowi do swojej audycji. Nazwa audycji doskonale odzwierciedla to, co wyrabiali w studiu. Rzucali płytami, strzelali z karabinu maszynowego oraz połykali mikrofon. Takie oto ciekawostki można było tam usłyszeć. Po pewnym czasie jednak Iceman postanowił się ustatkować i w ten oto sposób ze szkodą dla radia został klerykiem w Wyższym Seminarium Duchownym w Koszalinie. Bartek zaś został anglistą (studiował z Wojtkiem)... Zmienił się o tyle, o ile nie nosi już tylko czarnych ubrań hi.hi...i stał się władcą pierścienia.

.....................................................

Audycja Rapowa (polski rap)

Na antenie radia M&M FM kilkakrotnie pojawiłą się audycja rapowa prowadzona i realizowana przez brata Agusi. Niestety, brak materiału audio uniemożliwia dokonanie szerszego opisu (prosimy o pomoc - pod naszym adresem mailowym)